poniedziałek, 30 kwietnia 2012

ŚWIĘTA W DOMU
O drodze nawet pisac nie bede bo sie denerwuje na sama mysl o tym co tam sie dzialo. W samych Niemczech stalismy 4h w korkach na AUTOSTRADZIE! Nie ma to jak przebudowy! :C
Tak czy inaczej, wrzucam pare zdjec z pobytu w domu (:

kolacja typowo domowa! MNIAM! mila odmiana po Ourowskim jedzeniu! (:

Tata przy garze, mama przy salacie. Ale mamy ladna kuchnie!

zgadnijcie gdzie jestem..?



Siostra dorwala prace w cukierni. Marzenie.. oto moja siostra Paloma!

w Warszawie bez zmian. nikogo nie dziwia demonstracje, ludzie zatrzymuja sie z zaciekawieniem. 

Ze znajomymi trza sie spotkac! ot co! Kochani moi, fajnie ze jestescie (:

stajlisz

Z Przyjaciółką Julką! Zawsze dobrze się bawimy.. haha! bez komentarza.

Zaadoptowalismy pieska! a nawet suczke! :D

mala husky od dzis na imie ma Lama aka Lana (:

Zdjecie z pieskiem przed wyjazdem zanim wyjedzie. a tak, scielam wlosy..


Palac kultury nadal stoi

Zegnamy kochanych rodzicow i Asie 

Pakujemy sie do samochodu i wracamy do Oure! :D
Lila.. wariat... *: (:

29 MARCA 2012
Intensywnie. Niedlugo jade do Polski na swieta wiec spedzam jak najwiecej czasu z dziewczynami. W ciagu dnia krolujemusikhus, wieczorami sala z cwiczeniami. Tutaj zdjecia z rozciagania.


27 MARCA 2012
dzien internationale w szkole!
Cale hojskole sluchalo o tradycjach Wegierskich, Estonskich i Polskich! Potem uczylismy ich tanczyc poloneza! no to dopiero byla niezla zabawa! :D

Monika po lewej opowiada o Estonii, a po prawej stronie Dorka o Wegrzech


a to uczniowie szkoly (:

i wiecej

A tu Kasia z Lila ucza wszystkich podstawowego kroku Poloneza

Tutaj wlasnie nauka kroku...


..i tancza! calkiem niezle im poszlo jak na zatanczenie tego tylko raz w zyciu! :D

24 MARCA 2012




No teraz to juz naprawde czuc, ze mamy wiosne!
23 MARCA 2012


Ale mgła spadła na Oure.. nie było nic widać na dalej niż dwa metry przed sobą!






21 MARCA 2012


Pierwszy dzień wiosny!
Wedle poganskich przesadow, wybieglysmy boso na trawe co by nam na przyszly rok sprzyjalo zdrowie i szczescie! Do tego spalilismy marzanne! :D



bawiłysmy się w kanapkę

słonecznie

gimnazjaliści jeżdżą na deskach przed wejściem do spisehus

niedziela, 29 kwietnia 2012

WYJAZD DO KOPENHAGI
Kiedy muzycy i tancerze byli w Nowym Jorku, pilkarze w Argentynie, Satkarze reczni w Japonii, itd, itd... Internationale, ktorzy nie wyjechali na zaden z tych wyjazdow zostali zabrani do KOPENHAGI! I bylo bardzooooo fajnie. Dzialo sie sporo rzeczy. Chodzilismy na wydarzenia muzyczne i taneczne. Oprocz tego sporo spacerowalismy po miescie! Jak zabawnie jest sie znalezc w tym samym miejscu co niecale 10 lat temu i przypominac sobie miejsca, ktore sie widzialo jako dziecko. Bylam przeszczesliwa.
Mieszkalismy w hotelu przy dworcu. A skoro przy dworcu glownym to i zaraz obok TIVOLI! Ach! Za kazdym razem jak mijalismy bramy lunaparku podskakiwalam z radosci krzyczac i smiejac sie jakbym znow miala 10 lat. Tak bardzo chcialam wejsc do srodka, ze nawet rozwazalam wlamanie sie na teren w nocy xD 
Ale Tivoli jest w Marcu jeszcze zamkniete jesli chodzi o czesc zabawowa. Owszem, odbywaja sie tam koncerty i przedstawienia teatralne czy pokazy taneczne, ale najbardziej interesujace MNIE czesci parku sa jeszcze w trakcie renowacji etc. Wiec nie poszlismy sie zabawic. Mam nadzieje, ze w krotce jednak to nastapi! :D

jedziemy pociagiem! za oknem.. MORZE!

Kolejowy dworzec glowny w Kopenhadze. Ponoc w wygladzie ma przypominac lodz wikingow od srodka!


raaatusz

Piotrek siedzi na kolanach Andersena (:

Ten plac pamietam dobrze z dziecinstwa..

...dzieki tej fontannie! Kiedys jak tamtedy przechodzilismy, ktos wrzucil do niej kule, ktora w reakcji w wada zaczynala sie pienic! Do tego puszczali glosna muzyke. Ludzie na placu zatapiali sie w pianie, ktora w tempie ekspresowym zalewala wszystko na swojej srodze! ale byla zabawa! 
Tego dnia przy fontannie nie dzialo sie nic specjalnego. Ale bylismy tam my! (:

na szczyscie krzywej wiezy. Od lewej:
Kasia, Martyna, Kate, ja i Lila na tle panoramy miasta.

w porcie miastowym (:
Tutaj Andersen mieszkal w kilku roznych mieszkaniach. Mama mi opowiadala, ze pisarz ciagle zmienial miejsce zamieszkania narzekajac na kiepski widok za oknem. Ile z tego prawdy..? Czy cos pominelam? haha!

Jestesmy na stacji metra! Troche inaczej niz w Warszawie. Tutaj tunel metra od stacji oddzielony jest szklanymi drzwiami. Pociagi sa kierowane calkowicie automatycznie wiec motorniczego w nim NIE MA! wyobrazcie sobie jak fajnie siedzialo sie na siedzeniu przed sama przednia szyba! haaa!

A tutaj jestesmy w drodze na pokaz taneczny "Livin Room", ktory odbywal sie w centrum kultury sponsorowanym przecz Carlsberga bodajze.. No wiec niedaleko przed samym miejscem do ktorego zmierzamy, nagle z pomiedzy budynkow wylonil sie niby parking dla samochodow a z sufitu konstrukcji wisialy liny! najwyrazniej mozna sie bylo na nie wspinac bo nikt nas nie wyganial! (:

a wiec sie bawimy

tak to wygladalo z daleka

na sniadaniu w knajpce obok hotelu! musialam umiescic to zdjecie. Zupelnie jestem do siebie na nim niepodobna xD Wygladam jak jakis kermit.. xD

Stacja kolejowa na zewnatrz

Gdzies w drodze do Christianii. z Kasia.

Patryk ma wytatuowane wasy na palcu wiec chetnie pozyje do zdjec! Super to wyglada! :D

Na placu zabaw w Christianii
od lewej:
Dorka (Węgry). ja, Martyna, Lila i Kasia.
Slonce nam swiecilo bardzo ladnie!

a to ja na jednej z lawek pomiedzy czescia mieszkalna Christianii. jem jablko!

a obok Christianii sklep Polski z naszymi produktami! FRAJDA! Sprzedawca nawet przyjmowal złotówki! :D

Na przystanku tramwaju wodnego
od lewej:
Krzyś, Kasia, Martyna, ja i Lila! (:

Ciagle czekamy na mini prom. Stoje na tle biblioteki (:

Kasia z Patrykiem

A to Lila z naszym opiekunem Torbenem! Torben jest super. ma ponad 60 lat i wyglada jak Indiana Jones !

Mijamy statek, na ktorym mlodzi majtkowie ucza sie wiazac wezly. Niektorzy powlazili naprawde wysoko na te maszty! Machali nam! (:


na warsztatach tanecznych. Ja tez tanczylam ale na tym zdjeciu mnie nie ma. Bo ja je robilam! :D

Jestesmy w malutkiej pizzerii gdzies w Kopenhadze. Pizza byla BARDZO dobra!
Martyna i Lila (:

w drodze do hotelu wieczorem

a to wlasnie nasz hotel. Pierwszy raz mieszkalam w takim miejscu. Hotel jest calkowicie zautomatyzowany. Nie ma w nim zywego personelu. To ci dopiero historia.
Dodatkowo, ulica na ktorej mieszkalismy byla tak zwana "czerwona ulica" Kopenhagi. W nocy panowala czekolada, w ciagu dnia mleko. Byle nie patrzec w oczy i isc jak najszybciej. Ale w miare bezpiecznie co nas zaskoczylo.

na wieczornym spacerze po miescie. To jedna z najbardziej "lanserskich" ulic w miescie. Nieco przypomina mi Chmielną w Warszawie (:

Zatrzymalysmy sie w drodze na kolejne pokazy taneczne. Patrzymy na mape i jemy chinszczyzne!
Od lewej:
Kasia, Lila i Yena - kolezanka Kasi, ktora mieszka w Kopenhadze na stale. Przylaczyla sie do nas pewnego wieczora (: Bardzo sympatyczna dziewczyna (:

a to wlasnie street dance w Vega. Ogladalysmy bitwy taneczne ludzi z calego swiata!

Kopenhaga rano

Dzieki Yenie dostalismy darmowe wejscia do Zoo! Dlaczego? Bo Yena tutaj pracuje na kasie w kafejce! hahaha! :D SUPER! Kasia pokazuje wam Yene (:

"Hi! Jeg vil gerne have en is!" :D

kaaaaaaaameleon! Zdjecie specjalnie dla mojej mlodszej siostry! (:

A to jakis gex! super zdjecie udalo mi sie zrobic! :D

na Patryku usiadl motyl! Wyglada jakby byl wklejony na to zdjecie! ale on naprawde na nim usiadl!

hehe... llamy... :D
Od lewej: Martyna, Lila, Kasia i Emil! Zawsze usmiechniety! Emil to chlopiec Yeny! Ale tez koleguje sie z Kasia.

Zyrafa sie na mnie wypiela.. zycie.

Kasia i Emil na szczycie wiezy w Zoo

Emil, Kasia i Yena (:

A to ja! Spaceruje sobie po Kopenhadze. Aktualnie mijam Tivoli z tego co pamietam.

Ja z Kasia i Martyna na dworcu

Czaimy sie z Lila i Kasia (: